Zapora Leśniańska to masywna, kamienno-betonowa tama na rzece Kwisie, która od ponad wieku trzyma pieczę nad okolicą Leśnej. Wzniesiona w latach 1901-1905, tworzy malownicze Jezioro Leśniańskie o powierzchni około 140 hektarów. Co ciekawe, to najstarsza zapora wodna w Polsce, a elektrownia u jej podnóża wciąż produkuje energię – tak jak ponad sto lat temu.
Miejsce przyciąga nie tylko miłośników starych konstrukcji inżynieryjnych. Spacer po koronie zapory, widoki na rozlewisko i okoliczne wzgórza, a także możliwość rejsu statkiem pod samą tamę sprawiają, że warto tu zajrzeć podczas zwiedzania okolic Zamku Czocha czy Gryfowa Śląskiego.
- najstarsza zapora wodna w Polsce
- malownicze widoki na jezioro
- możliwość rejsu statkiem
- spacer po koronie zapory
- fascynująca historia budowy
Historia budowy zapory na Kwisie
Na początku XX wieku Kwisa była prawdziwą zmorą dla mieszkańców doliny. Kapryśna rzeka regularnie wylewała, powodując powodzie i niszcząc dorobek lokalnych gospodarzy. Władze pruskie postanowiły rozwiązać problem raz na zawsze – i tak w 1901 roku rozpoczęto budowę potężnej tamy.
Uroczystość wmurowania kamienia węgielnego odbyła się 5 października 1901 roku. Nie była to byle jaka budowa – na ceremonii pojawili się niemiecki minister rolnictwa Wiktor von Pobielski oraz nadprezydent Śląska Hermann von Hatzfeld. Skala przedsięwzięcia robiła wrażenie: do wzniesienia zapory zużyto 32 tony dynamitu, 150 tysięcy worków cementu, 20 tysięcy metrów sześciennych piasku, 2400 metrów sześciennych wapna oraz 460 ton stali zbrojeniowej.
Podczas budowy zapory użyto aż 32 ton dynamitu, co pokazuje, jak trudnym zadaniem było przebicie się przez skalne podłoże doliny Kwisy.
Prace trwały cztery lata. 15 lipca 1905 roku odbyło się uroczyste otwarcie tamy, która od tego momentu zaczęła pełnić swoje zadanie – zabezpieczenie przed powodziami i stworzenie zbiornika retencyjnego. Konstrukcja sprawdziła się doskonale, oparła się kilkudziesięciu powodziom w ciągu minionych dekad.
Elektrownia wodna – najstarsza zawodowa w Polsce
Niemal zaraz po ukończeniu zapory, w latach 1905-1907, u jej podnóża wzniesiono budynek elektrowni wodnej. Powstała wyłącznie ze środków prowincji śląskiej i miała dostarczać energię dla rozwijającego się regionu. Elektrownia stanęła około 100 metrów poniżej zapory, a w jej wnętrzu zainstalowano początkowo cztery turbiny Francisa. W 1908 roku dołożono dwie kolejne.
To właśnie ta elektrownia nosi miano pierwszej zawodowej elektrowni wodnej w Polsce. Działa nieprzerwanie od ponad wieku, co samo w sobie jest technologicznym fenomenem. Budynek elektrowni łączy różne style architektoniczne – koronę zapory zwieńcza fryz arkadowy w stylu neoklasycystycznym, a półkoliste kształty nawiązują do późnej secesji. Całość wkomponowana została w krajobraz tak umiejętnie, że dziś obiekt uważany jest nie tylko za zabytek techniki, ale też za dzieło sztuki inżynieryjnej.
Co zobaczyć przy zaporze
Sama zapora robi wrażenie. Ma 35 metrów wysokości i 135 metrów długości (niektóre źródła podają 130 metrów), a jej szerokość wynosi 8 metrów. Można swobodnie przejść po koronie – to dość niezwykłe doświadczenie, bo z jednej strony widać spokojną taflę Jeziora Leśniańskiego, a z drugiej stromy zrzut wody i budynek elektrowni poniżej.
Zbiornik zaporowy pomieści około 15 milionów metrów sześciennych wody (a spiętrzony do poziomu korony nawet 18 milionów). Jezioro Leśniańskie, zwane też Jeziorem Czocha ze względu na sąsiedztwo słynnego zamku, rozciąga się malowniczo wśród zalesiony wzgórz. Woda ma charakterystyczny, nieco ciemniejszy odcień typowy dla zbiorników zaporowych na Pogórzu Izerskim.
Latem po jeziorze pływa statek wycieczkowy, który podpływa niemal pod samą konstrukcję zapory – z perspektywy wody robi ona jeszcze większe wrażenie. To dobra opcja dla rodzin z dziećmi, które może znudziłyby się samym spacerem po tamie.
Zapora Leśniańska oparła się kilkudziesięciu powodziom w ciągu ponad stu lat swojego istnienia – konstrukcja nadal spełnia swoje zadanie bez większych remontów.
Okolice zapory – co jeszcze warto zobaczyć
Wokół Jeziora Leśniańskiego rozwinęła się spora infrastruktura turystyczna. Na brzegach zbiornika działają ośrodki wypoczynkowe, pola namiotowe i wypożyczalnie sprzętu wodnego. Można tu spędzić cały dzień, łącząc zwiedzanie zapory z plażowaniem czy kajakowaniem.
Zapora leży w pobliżu kilku szlaków turystycznych – niebieski szlak prowadzi z Leśnej nad Jezioro Złotnickie, a żółty szlak łączy Pilchowice z Zawidowem. Z parkingu przy zaporze można wyruszyć na wędrówkę do Gryfowa Śląskiego (około 14 kilometrów, niecałe 4,5 godziny marszu) lub do Zamku Czocha (12 kilometrów, około 3,5 godziny). To sprawia, że miejsce chętnie odwiedzają nie tylko turyści samochodowi, ale też piesi i rowerzyści.
Sam Zamek Czocha znajduje się zaledwie kilka kilometrów dalej – wiele osób łączy zwiedzanie obu atrakcji w jednym dniu. Jadąc od strony Lubania Śląskiego w kierunku zamku, wystarczy skręcić za Leśną w oznakowaną drogę i po kilku minutach dojeżdża się do zapory.
Dla kogo jest Zapora Leśniańska
To miejsce uniwersalne. Rodziny z dziećmi docenią możliwość spaceru po bezpiecznej koronie zapory i rejsu statkiem. Starsze dzieci zainteresują się aspektem technicznym – jak działa elektrownia, jak tama zatrzymuje wodę, dlaczego konstrukcja przetrwała tyle powodzi.
Miłośnicy historii i architektury znajdą tu zabytek techniki z początku XX wieku w doskonałym stanie. Fotografowie upolują ciekawe kadry – zwłaszcza z perspektywy dolnej, gdzie widać potężną ścianę tamy i budynek elektrowni w stylu secesyjnym. Osoby szukające spokojnego miejsca na piknik też nie będą rozczarowane – okolice jeziora oferują mnóstwo zakątków z ławkami i widokiem na wodę.
Informacje praktyczne – jak dojechać i ile czasu zaplanować
Dojazd: Zapora znajduje się w miejscowości Leśna, w województwie dolnośląskim. Jadąc od strony Lubania Śląskiego w kierunku Zamku Czocha, należy skręcić za Leśną w oznakowaną drogę prowadzącą do zapory. Przy zaporze jest parking – można bez problemu dojechać samochodem. Obiekt leży na 97. kilometrze biegu Kwisy, licząc od jej ujścia do Bobru.
Wstęp: Zapora jest ogólnodostępna i można po niej spacerować bezpłatnie. Korona zapory jest dostępna dla zwiedzających, podobnie jak okolice budynku elektrowni (choć wnętrze elektrowni zazwyczaj nie jest udostępniane turystom – to wciąż działający obiekt przemysłowy zarządzany przez TAURON Ekoenergia).
Czas zwiedzania: Sam spacer po koronie zapory i obejrzenie konstrukcji zajmie około 30-45 minut. Jeśli dołożyć rejs statkiem (gdy działa w sezonie letnim), należy zaplanować około 1,5-2 godzin. Osoby chcące połączyć wizytę z plażowaniem czy wypoczynkiem nad jeziorem mogą zostać na pół dnia lub dłużej.
Najlepszy czas na wizytę: Zapora wygląda imponująco o każdej porze roku, ale latem można skorzystać z rejsów statkiem i kąpieli w jeziorze. Wiosną i jesienią okoliczne lasy prezentują się malowniczo, a tłumów jest mniej. Zimą miejsce ma swój surowy urok, choć trzeba liczyć się z gorszymi warunkami pogodowymi.
Elektrownia wodna w Leśnej działa nieprzerwanie od 1907 roku, co czyni ją jedną z najdłużej funkcjonujących elektrowni wodnych w Europie Środkowej.
Zapora Leśniańska to miejsce, gdzie historia spotyka się z techniką i przyrodą. Nie trzeba być inżynierem, żeby docenić kunszt budowniczych z początku XX wieku – wystarczy stanąć na koronie tamy i spojrzeć w dół. Konstrukcja, która przetrwała ponad sto lat i kilkadziesiąt powodzi, robi wrażenie. A jeśli dołożyć do tego piękno Jeziora Leśniańskiego i bliskość Zamku Czocha, wychodzi całkiem udany punkt na mapie dolnośląskich wycieczek.
