Ruiny Zamku Lenno górują nad Wleniem od ponad 850 lat. To jeden z najstarszych murowanych zamków nie tylko na Śląsku, ale w całej Polsce – pierwsze kamienne mury stanęły tu już około 1160 roku. Dziś można spacerować po zabezpieczonych ruinach, wejść na cylindryczną wieżę obronną i zobaczyć z góry, jak rzeka Bóbr przecina dolinę między Pogórzem Izerskim a Górami Kaczawskimi.
- najstarszy murowany zamek na Śląsku
- malownicze widoki z wieży
- fascynująca historia sięgająca X wieku
- dobrze zabezpieczone ruiny do zwiedzania
- relikty romańskiego domu na dziedzińcu
Najstarszy murowany zamek na Śląsku
Historia tego miejsca sięga jeszcze głębiej – w X wieku stał tu drewniany gród znany jako Valan. Prawdziwy przełom nastąpił za czasów księcia Bolesława Wysokiego, który wzniósł tutaj budowlę nazywaną dziś „domem romańskim”. Archeologowie potwierdzili, że to najstarszy świecki budynek na Śląsku, co czyni zamek we Wleniu naprawdę wyjątkowym miejscem.
Rozbudowy podjął się syn Bolesława – Henryk I Brodaty wraz z żoną Jadwigą, późniejszą świętą i patronką Śląska. To oni dodali prywatną kaplicę oraz pierwszą wieżę obronną, początkowo sześcioboczną. Jadwiga szczególnie upodobała sobie to miejsce i często tu przebywała, co nadaje ruinom dodatkowego historycznego ciężaru.
Dom romański wzniesiony około 1160 roku przez księcia Bolesława Wysokiego to najstarszy zachowany budynek świecki na Śląsku. Ten sam książę wybudował później ceglany zamek w Legnicy.
Przez całe średniowiecze zamek rósł w siłę. Powstała charakterystyczna zabudowa dookolna – zewnętrzny mur obwodowy stanowił jednocześnie ścianę każdego budynku. W XV wieku wzniesiono nową cylindryczną wieżę ostatecznej obrony o średnicy 12 metrów i murach grubych na 3 metry. Ta właśnie wieża przetrwała do dziś i można na nią wejść.
Burzliwe dzieje i upadek twierdzy
Zamek był tak dobrze ufortyfikowany, że nie zdołali go zdobyć nawet husyci w 1428 roku. Obroną kierował wtedy Tristram von Reden. Ale fortyfikacje to jedno, a losy właścicieli to drugie – przez jakiś czas zamek był gniazdem rycerzy-rabusiów i popadał w ruinę.
W 1567 roku budowla znajdowała się w katastrofalnym stanie. Sebastian von Zedlitz przeprowadził gruntowną odbudowę i znacznie powiększył zamek. Nie cieszył się nim jednak długo. Podczas wojny trzydziestoletniej, w 1646 roku, warownia została spalona z rozkazu generała, aby ponownie nie wpadła w ręce wroga. Od tego momentu zamek pozostaje w ruinie.
W XIII wieku książę Bolesław II Rogatka porwał biskupa wrocławskiego Tomasza i uwięził go w samej bieliźnie w wieży zamku Lenno. Incydent ten doskonale ilustruje burzliwe czasy średniowiecznego Śląska.
Po wojnie ruiny nabył Adam von Kühlhaus, który nie odbudował zamku. Zamiast tego wzniósł poniżej pałac i tam się osiedlił. Ciekawostka – ruiny stały się atrakcją turystyczną już pod koniec XVIII wieku, choć brak odpowiedniej konserwacji sprawiał, że niszczały coraz bardziej. W 2006 roku zawalił się fragment zachodniego muru, ale obecnie obiekt jest dobrze zabezpieczony.
Co można zobaczyć na terenie ruin
Zamek górny jest udostępniony do zwiedzania. Na dziedzińcu widać odsłonięte relikty romańskiego domu oraz pozostałości dawnej kaplicy. Zachowały się fragmenty murów obwodowych, resztki wieży północno-wschodniej i budynków mieszkalnych. Najlepiej prezentuje się cylindryczna wieża ostatniej obrony z XV wieku.
Na szczyt wieży prowadzą schody. Z tarasu widokowego rozciąga się panorama na całe założenie zamkowe i okolicę – Góry Kaczawskie, dolinę Bobru, zielone wzgórza Pogórza Izerskiego. W słoneczny dzień widok naprawdę robi wrażenie.
Przy kasie można otrzymać kartę z mapą ruin i opisem poszczególnych obiektów. Przydatna rzecz, bo dzięki temu łatwiej zorientować się, na co się patrzy i jak wyglądał zamek przed zniszczeniem. Zwiedzanie odbywa się bez przewodnika – można spokojnie spacerować między murami we własnym tempie.
Dla kogo ta atrakcja
Zamek spodoba się miłośnikom historii i średniowiecznych warowni. Rodziny z dziećmi też się nie zawiodą – ruiny można swobodnie eksplorować, a wejście na wieżę to zawsze przygoda dla młodszych. Nie jest to jednak miejsce dla osób z problemami z poruszaniem się – do zamku prowadzą schody, a teren jest nierówny.
Fotografowie znajdą tu wiele ciekawych kadrów. Kamienne mury porośnięte mchem, widoki z wieży, kontrast między ruinami a otaczającą zielenią rezerwatu „Góra Zamkowa” – materiału nie brakuje.
Zamek Lenno zbudowano na lawach poduszkowych – pozostałościach po podmorskich wulkanach sprzed 500 milionów lat. Bazaltowy szczyt dodatkowo przysypano rumoszem skalnym, żeby utrudnić wejście do twierdzy.
Ile czasu potrzeba na zwiedzanie
Sam zamek można obejrzeć w ciągu godziny, może półtorej jeśli chce się wszystko dokładnie obejrzeć i posiedzieć na wieży. Warto jednak zaplanować więcej czasu, bo tuż obok znajduje się Pałac Lenno – wart odwiedzenia obiekt z XVII wieku. Razem dają pomysł na przyjemną kilkugodzinną wycieczkę.
Dojście od parkingu do zamku zajmuje kilka minut. Droga początkowo lekko pnie się pod górę, potem czeka spora liczba schodów. Nic wymagającego, ale warto mieć wygodne buty.
Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd
Godziny otwarcia: Sezon letni (maj-październik): 10:00-18:00. Sezon zimowy (listopad-kwiecień): 10:00-16:00. Zamek czynny codziennie.
Ceny biletów: Bilety nie są drogie, a z biletem do Zamku Lenno można otrzymać zniżkę na zwiedzanie innych obiektów ze Szlaku Zamków Piastowskich – między innymi Wieży w Siedlęcinie, Zamku Grodziec czy Zamku Grodno.
Dojazd samochodem: Z Jeleniej Góry do miejscowości Wleński Gródek (przysiółek wsi Łupki) jest około 25 minut jazdy. Można zaparkować na darmowym parkingu przy szlaku – trzeba tylko podjechać kawałek dalej, bo wcześniej lokalni mieszkańcy zachęcają do parkowania na swoich posesjach za opłatą. Alternatywnie można zostawić auto we Wleniu i podejść szlakiem turystycznym (żółty lub niebieski szlak).
Lokalizacja: Ruiny znajdują się na Górze Zamkowej (383 m n.p.m.) w rezerwacie przyrody „Góra Zamkowa”, na terenie Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. Adres: Wleński Gródek, gmina Wleń.
We Wleniu warto też zajrzeć do centrum i zobaczyć pomnik gołębiarki przed ratuszem – ufundowany w 1914 roku z okazji 700-lecia miasta. Przypomina, że Wleń słynął kiedyś z targów gołębi.
