Kolej Izerska to połączenie kolejowe łączące Szklarską Porębę z czeskim Korenovem przez Przełęcz Szklarską. Linia nr 311 została ponownie uruchomiona w 2010 roku po 65 latach przerwy i dziś to jeden z najbardziej malowniczych szlaków kolejowych w regionie. Sama podróż przez Góry Izerskie to przeżycie – tory wiją się między górskimi stokami, lasami i potokami, a widoki z okna sprawiają, że nie trzeba nawet wysiadać, żeby poczuć klimat tego miejsca.
- malownicze widoki z okna
- najwyżej położona stacja w Polsce
- idealne dla narciarzy i rowerzystów
- historyczne wiadukty i tunele
- muzeum kolei zębatej w Korenovie
Historia linii przez Przełęcz Szklarską
Budowa kolei na przełomie XIX i XX wieku była sporym wyzwaniem inżynieryjnym. Górzysty teren wymagał wybudowania 30 wiaduktów oraz 60 przepustów i mniejszych mostów. Trzeba było też osuszyć torfowiska, bo miejscami grunt był podmokły i niestabilny.
Przez lata trasa łączyła Prusy z Austro-Węgrami i służyła głównie lokalnym mieszkańcom oraz turystom. Rozwój linii przerwała II wojna światowa. Po jej zakończeniu przez kolejne sześć dekad tory stały nieużywane, zarastały roślinnością i nikt nie wierzył, że kiedykolwiek wrócą tu pociągi. Dopiero w 2010 roku udało się przywrócić połączenie – od tej pory mieszkańcy i turyści znów mogą przemierzać tę trasę.
Stacja Szklarska Poręba Jakuszyce to najwyżej położona stacja kolejowa w Polsce. Stamtąd prowadzi szlak na Szrenicę, choć po opadach bywa tam naprawdę błotnisto.
Co zobaczysz podczas przejazdu
Trasa ze Szklarskiej Poręby do Korenova zajmuje około 35-40 minut w jedną stronę. Pociąg jedzie wolno, co akurat jest zaletą – można spokojnie oglądać krajobrazy za oknem. Tory prowadzą przez izerskie lasy, tuż obok meandrujących górskich potoków. W wielu miejscach las podchodzi tak blisko, że rzeczywiście czuć, jakby przyroda była na wyciągnięcie ręki.
Liczne zakola i stromość trasy dodają uroku całej podróży. W okolicy Harrachova pociąg przejeżdża przez najwyższy wiadukt kolejowy nad rzeką Izerą – konstrukcja wznosi się 25 metrów nad doliną i ma 111 metrów długości. Po drodze pociąg pokonuje też kilka tuneli.
Z okien widać górskie urwiska, doliny i rozległe połacie dzikiej przyrody. To nie są widoki z pocztówek – raczej surowy, autentyczny krajobraz, który pokazuje Góry Izerskie takie, jakie naprawdę są.
Dla narciarzy i rowerzystów
Od jesieni do wiosny z Kolei Izerskiej korzysta wielu narciarzy biegowych. Pociąg dowozi ich do Ośrodka Narciarstwa Biegowego w Jakuszycach, gdzie czeka ponad 100 km przygotowanych tras. To wygodne rozwiązanie – nie trzeba martwić się o parking czy dojazd samochodem po zaśnieżonych drogach.
W miesiącach letnich kolej przyciąga rowerzystów. Całe rodziny wybierają się na wycieczki do Czech, a potem wracają pociągiem. To dobry sposób na aktywny dzień – można pojechać rowerem w jedną stronę, zwiedzić czeskie tereny, a z powrotem wrócić koleją bez męczącego pedałowania pod górę.
Muzeum kolei zębatej w Korenovie
Po dotarciu do Korenova warto zajrzeć do muzeum kolei zębatej, które mieści się w budynku stacji. To niewielka ekspozycja, ale ciekawa dla osób zainteresowanych historią kolei w regionie. Są tam zdjęcia sprzed stu lat dokumentujące budowę linii w Karkonoszach, stare tablice informacyjne w trzech językach – polskim, niemieckim i czeskim – oraz archiwalne dokumenty.
Przy okazji można zajrzeć do parowozowni i obejrzeć dawne elementy taboru. Krenov sam w sobie nie oferuje spektakularnych atrakcji, ale dobrze oddaje klimat czeskich Karkonoszy. Z miejscowej stacji można też wyruszyć na piesze wędrówki po czeskiej stronie gór.
W okolicy Harrachova znajduje się najwyższy wiadukt kolejowy nad rzeką Izerą – 25 metrów nad doliną i 111 metrów długości. Imponująca konstrukcja z początku XX wieku.
Dla kogo jest Kolej Izerska
To atrakcja dla każdego, kto lubi spokojne podróże z widokami. Rodziny z dziećmi docenią, że nie trzeba długo chodzić – wystarczy wsiąść do pociągu i podziwiać krajobrazy. Dzieci zwykle są zachwycone samą jazdą koleją przez góry, tunelami i wiaduktami.
Miłośnicy historii znajdą tu ślady dawnych czasów – stara linia, przedwojenne konstrukcje, muzeum w Korenovie. Aktywni turyści mogą połączyć przejazd z jazdą na rowerze lub wędrówką – stacja w Jakuszycach to dobry punkt startowy na szlaki w Karkonoszach.
Kolej przyciąga też po prostu osoby szukające spokojnej wycieczki bez tłumów. Połączenie cieszy się popularnością po obu stronach granicy, ale nie jest oblężone jak najpopularniejsze szlaki turystyczne.
Informacje praktyczne – bilety, rozkład, dojazd
Rozkład jazdy: Pociągi kursują kilka razy dziennie, zazwyczaj w godzinach porannych i przedpołudniowych. Dokładny rozkład jazdy można sprawdzić na stronie Kolei Dolnośląskich (www.kolejedolnoslaskie.pl). Warto sprawdzić aktualne godziny przed wyjazdem, bo mogą się zmieniać w zależności od sezonu.
Bilety: Na odcinku Szklarska Poręba Górna – Szklarska Poręba Jakuszyce obowiązują standardowe zasady Przewozów Regionalnych. Bilety można kupić w kasie na stacji lub przez internet. Ceny są typowe dla połączeń regionalnych – nie jest to droga wycieczka.
Dojazd: Główna stacja to Szklarska Poręba Górna, do której można dojechać pociągiem z Jeleniej Góry lub Wrocławia. Z Wrocławia rano wyrusza pociąg, który przyjeżdża do Szklarskiej około 10:19, co pozwala złapać kolejne połączenie w stronę Czech. Jeśli ktoś przyjeżdża samochodem, parking znajduje się przy stacji.
Czas na wycieczkę: Sam przejazd w jedną stronę to około 35-40 minut. Jeśli planuje się zwiedzanie muzeum w Korenovie i krótki spacer, warto zarezerwować przynajmniej 3-4 godziny na całą wycieczkę. Rowerzyści mogą spędzić cały dzień, jadąc w jedną stronę na dwóch kółkach, a wracając pociągiem.
Najlepsza pora: Każda pora roku ma swój urok. Zimą to raj dla narciarzy biegowych, latem i jesienią widoki są najbardziej kolorowe, a wiosną można zobaczyć budzącą się do życia przyrodę. Jesienią las w Górach Izerskich prezentuje się szczególnie malowniczo.
